 |
|
Autor |
Wiadomość |
kaspric
Administrator
Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 4901
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kopernika
|
Wysłany: Sob 14:30, 18 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
^^ jeden nie, ale 2, obok siebie? Gdyby jeszcze coś z tego było, np gdyby ING przywrócił przedwojenny wygląd kamienicy, w której się ulokował. Poza tym nie chodzi o to, żeby na rynku były same knajpy, restauracje, ale powinny to być raczej miejsca związane z kulturą.
Inna sprawa to "krzyczenie" finansiery - porównaj sobie, jak wyglądał szyld Pizza Hut, a jak wygląda bodajże BGŻ na Hotelu Diament.
Pomyśleć, że np w przypadku ING jako wejście mogła być zaadaptowana tylko jedna arkada - miasto powinno właśnie wymóc w przetargu takie rozwiązania, które najmniej "zaszkodzą", a sprawią, że bank lokując się w kamienicy musi podjąć się jakiegoś mecenatu (np odtworzenia dawnej fasady czy stworzenia w przyziemiu usługi).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
glewitz
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob 15:18, 18 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
a fakt, zapomniałem, że jest tam tez ING. No to teraz sytuacja diametralnie się zmienia. Jak jeszcze będą koło siebie to będzie to sprawiało wrażenie "dziury'. Chyba zmienię zdanie na powyższy temat
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
m966
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 3836
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Eisengiesserei
|
Wysłany: Nie 22:07, 19 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Na mieście pojawiły się z dawna oczekiwane śmietniki. Stoją na Zwyciestwa przeważnie w 25-metrowych odstępach. To oznacza, że wzdłuż całej ulicy jest ich niespełna 50.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
michal
Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 7:56, 20 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
m966 napisał: | Na mieście pojawiły się z dawna oczekiwane śmietniki. Stoją na Zwyciestwa przeważnie w 25-metrowych odstępach. To oznacza, że wzdłuż całej ulicy jest ich niespełna 50.
|
Własnie wczoraj je zauwazyłem ale nie robiłem fotek , z tego co jedynie spostrzegłem to że jakościowo odbiegają od tego co jest na stronie producenta (głównie chodzi mi o "malowanie")...
W zasadzie to że koszy jest (tylko/aż) 50 to nie jest problem. To ze sie zapełniają to wina w zasadzie miasta ktore pozwala na kolportaz ulotek i gazet (zimą jakoś nie ma problemu "zapełnionych koszy" ?). Gdyby miasto pobierało dużo większe opłaty za "reklame" automatycznie spadła by ilość "śmieci".No ale - jak pisałem kiedyś ze reklama to osobna działka którą trzeba by uporzadkowac (nie tylko w Naszym miescie - ale moglibysmy byc pionierami) Oczywista w grę wchodzą ustawy które nakazywałaby np odpowiedni rozmiar bilbordów, zakaz rozdawania ulotek, "dostosowane" szyldy do otoczenia, mandaty itd... wtedy miasto bedzie "czytelnijsze" i czystsze (to dla tych wszystkich co zastanawiaja sie dlaczego jest "brudno" - to własnie przez nieład głównie związany z wszechobecnymi kolorowymi reklamami)... wierze że kiedys nastapi taki dzien bo jeszcze chwila i reklamy zakryją niebo
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez michal dnia Pon 8:00, 20 Paź 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
m966
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 3836
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Eisengiesserei
|
Wysłany: Pon 8:49, 20 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
^^ Pytanie tylko, na ile tego typu obostrzenia mają oparcie w obowiązującym prawie. Żyjemy w wolnym kraju, gdzie nie da się wszystkiego zabronić i wszystkiego uregulować. Za przykład mogę podać miejskie uchwały o zakazie używania torebek foliowych (m. in. w Zabrzu), które okazały się nie do końca zgodne z prawem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
michal
Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 9:24, 20 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
m966 napisał: | ^^ Pytanie tylko, na ile tego typu obostrzenia mają oparcie w obowiązującym prawie. Żyjemy w wolnym kraju, gdzie nie da się wszystkiego zabronić i wszystkiego uregulować. Za przykład mogę podać miejskie uchwały o zakazie używania torebek foliowych (m. in. w Zabrzu), które okazały się nie do końca zgodne z prawem. |
oczywiście ze to tu moze pojawić sie problem, ale mozna powiedzmy zablokować takie działania tworzac specjalne pozwolenia (czyli nie "zabraniac" ale pozwalac na specjalnych zasadach ) . Np pozwolenie na kolportaz ulotek... gdzies czytałem ze jakaś babka z Warszawy założyła jakies stowarzyszenie działające w kierunku takich zmian, co ciekawe była grafikiem(wiec działała jakby przeciw własnym "zarobkom") . Niestety nie pamietam jak sie nazywa stowarzyszenie i jak obecnie prosperuje....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wix
Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 1201
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: Pon 14:37, 20 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Również widziałem te kosze i mimo drobnych różnic w stosunku do tego, co nam wcześniej pokazano to jestem pod wrażeniem. Bardzo pasują do Rynku i Zwycięstwa, są przytwierdzone i z klasą. Nic tylko się cieszyć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
glewitz
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Wto 17:48, 21 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
no, z tego co widzę to nowe kosze są bardzo ładne i wydają się solidne
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kaspric
Administrator
Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 4901
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kopernika
|
Wysłany: Śro 22:59, 22 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
W Gliwicach jak w Bytomiu. Też będzie lew
Jacek Madeja
Mieszkańcy pozazdrościli bytomianom powrotu zabytkowej rzeźby Kalidego. Tak długo wiercili urzędnikom dziurę w brzuchu, aż ci obiecali, że zamówią kopię rzeźby.
Przed trzema tygodniami zwycięstwo w walce o rzeźbę śpiącego lwa odtrąbili bytomianie. Ostatnie dwa lata przerzucali się z Warszawą historycznymi ekspertyzami. Dokumenty miały dowieść, że słynna rzeźba Kalidego stojąca w stołecznym zoo to ta sam, która zniknęła kilkadziesiąt lat temu z bytomskiego parku.
Polecamy: Lew znowu śpi w Bytomiu
W cieniu tego konfliktu swoje dochodzenie w sprawie lwa prowadzili mieszkańcy Gliwic. Chodzi o identyczny odlew autorstwa Theodora Kalidego, który zniknął w tajemniczych okolicznościach z parku Chopina. - Straciliśmy rzeźbę na własne życzenie. Po prostu nikt się nie postarał, żeby o nią zadbać - przekonuje gliwiczanin Edward Plaza, który próbował prześledzić losy gliwickiego lwa. Rzeźby szukali też członkowie stowarzyszenia Gliwickie Metamorfozy i miejska konserwator zabytków. Bez skutku, lew wyparował jak kamfora.
Rzeźbę podarował miastu król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Podczas wizyty w Królewskiej Odlewni Żeliwa monarcha na dziedzińcu zobaczył odlew śpiącego zwierzęcia. Dzieło wykonane według modelu Teodora Kalidego zrobiło na nim ogromne wrażenie. Król postanowił je kupić i przekazać miastu. Początkowo pomnik stanął na cmentarzu wojskowym w rejonie dzisiejszej ul. Na piasku. W 1890 roku żołnierska mogiła razem z rzeźbą została przeniesiona do parku miejskiego (dziś Chopina). Tu przetrwała wojnę, a potem jako niemiecki pomnik trafiła na składowisko Zarządu Zieleni. Tutaj ślad się urywa.
Gdy poszukiwania rzeźby nie przyniosły rezultatu gliwiczanie co raz głośniej zaczęli się domagać jego odlewu. I odnieśli sukces. Magistraccy urzędnicy obiecali, że już wkrótce lew wróci na stare miejsce w parku Chopina. - Na pewno nie w tym roku, bo budżet jest już dawno zamknięty. Ale w przyszłym rzeźba znów będzie cieszyła mieszkańców. To część gliwickiej historii, o którą musimy zadbać - obiecuje Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu. - Musimy jeszcze tylko zdecydować, czy odlew będzie z brązu, czy z jakiegoś tańszego materiału. Tak, żeby nie kusić złodziei - dodaje.
Brązowy odlew, śpiącego lwa, który wykonały ostatnio Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych dla Warszawy kosztował aż 100 tys. zł. Gliwice mają jeszcze bardziej ambitne plany. Chcą by w kolejnych latach, w mieście pojawiły się inne znane dzieła odlane w dawnej Królewskiej Odlewni Żeliwa.
_________________________________________________________________-
Świetny pomysł . Odlewnictwo to coś, czym Gliwice mogą i powinny się szczycić, najlepiej właśnie lokując wspaniałe odlewy w miejskiej przestrzeni publicznej
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
m966
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 3836
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Eisengiesserei
|
Wysłany: Śro 23:07, 22 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
glewitz napisał: | no, z tego co widzę to nowe kosze są bardzo ładne i wydają się solidne |
Ku mojemy zdziwieniu, zauważyłem dzisiaj, że nowe kosze wcale nie są ustawione wzdłuż całej długości ul. Zwycięstwa. Gdzieś na wysokości Domu Tekstylnego Weichmanna nowe kosze się kończą i dalej, do samego dworca, są już tylko te stare, plastikowe. Czyżby na razie dojechało tylko pół dostawy?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
glewitz
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie 13:01, 26 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
uuu, oby
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
michal
Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:01, 27 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
co do Naszego Lewka to dokopałem sie do fotki:
fajniutki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
glewitz
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Wto 11:39, 28 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
no, super...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
m966
Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 3836
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Eisengiesserei
|
Wysłany: Nie 20:44, 02 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
Częstochowa, al. NMP
Wygląda znajomo, nie? Z tym, że oni mają starszą, mniej funkcjonalną wersję. Kosze nie są wysuwane, tylko daszek odchylany. Co niestety grozi jego dekapitacją (jednemu w Częstochowie już się to przytrafiło). No i nasze mają ładniejsze nóżki.
A przy okazji, pani która nigdy nie mówi "nie". Można się przysiąść i obmacywać. O ile, oczywiście, ktoś ma czelność obmacywać Halinę Poświatowską.
Zastanawiałem się, komu w Gliwicach można by wystawić taką ławeczkę. Najpierw, oczywiście, przyszedł mi do głowy Różewicz, ale on jeszcze żyje. W drugim rzucie pomyślałem więc o Beksińskim. On co prawda nie przesiadywał raczej na ławeczkach (przynajmniej w późniejszym okresie życia), ale z Gliwicami co nieco wspólnego miał. Jak już będziemy mieli deptak na Starym Mieście, to proponuję wystawić taką ławeczkę na ul. Raciborskiej przed Galerią ESTA.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
glewitz
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Wto 22:26, 04 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
hmmm... najpierw jakiekolwiek ławki musiałyby się pojawić, aby ktoś mógł na nich zasiąść
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|